Przeprowadzka już!

18 czerwiec, 2009 by bluealmonds

W tę sobotę zmieniamy dom :) Oraz miasto na wieś, hałas samochodów na wrzask bażanta i beczenie owiec oraz sklepik za rogiem na… za 6km. Odległości w kilku minutach zamieniamy na odległości w kilku milach ale za to ściany hotelów za oknem zmieni się na widok na zatokę. Powrót online planuję na około 22go czerwca – wtedy też otworzę znów moje sklepiki, nowe biżuty już na to czekają!

nowy dom

Niebiesko mi

24 maj, 2009 by bluealmonds

Me :) , originally uploaded by blue-almonds.

Jak pięknie potrafi być w Szkocji w ciepły słoneczny dzień! Szczególnie w maju kiedy lasy niebieszczą się dywanami hiacyncików (po angielsku: Bluebell, Hyacinthoides non-scripta). Szczególnie niebieskie potrafią być dąbrowy, aż się wierzyć nie chce. Zresztą, popatrzcie sami:

Zdjęcia robiliśmy na spacerze około 10km na południowy-zachód od Inverness, na terenie Dochfour Estate.

Ucząc

22 maj, 2009 by bluealmonds

wire pendant f, originally uploaded by monattka.

Ten malutki wisiorek ze srebra i szkła wygładzonego przez morze uplotłam wczoraj podczas przedpołudnia spędzonego w Merkinch Community Centre w Inverness  z grupą pań spotykających się co tydzień przy szyciu :) To znaczy spędzają wspólnie czas z igłą w ręku albo przy innym pożytecznym zajęciu przy okazji plotkując i zajadając domowej roboty wypieki. Zaprosiła mnie tam Monika, dziewczyna którą poznałam przez internet na portalu Flickr. Obie wrzucamy zdjęcia naszych wyrobów do grupy Handmade In Scotland z tym, że Monika specjalizuje się w filcowych ozdobach i szalach (zajrzyjcie TUTAJ) . Szybko okazało się, ze obie mieszkamy w Inverness i na dodatek jesteśmy sąsiadkami przez granicę, jako że Monika pochodzi ze Słowacji – świat jest mały!

Koniec końców pojawiłam się wczoraj z moimi drutami, kamykami, narzędziami i brakiem pomysłu jak i czego mam te panie nauczyć… Na szczęście to co miałam wystarczyło, żeby wszystkie zapałały wielką chęcią spróbowania własnych sił w zmaganiu z drutem. Za tydzień prawdziwe warsztaty wire wrapping – każda będzie miała odpowiednie narzędzia, kamyki  i drut i będziemy pleść pierścionki :)

Wczoraj powstał jeszcze jeden wisiorek, równie prosty, pleciony pod ciekawskim spojrzeniem obserwatorów, łatwy do wykonania dla początkujących:

Rodonit i srebrny drut

Przeprowadzka

16 maj, 2009 by bluealmonds

Zdecydowaliśmy dziś – przeprowadzamy się :) Dom kusił od dwóch tygodni, ale że położony jest co najmniej “daleko” wciąż się wahaliśmy ze względu na brak transportu publicznego w okolicy. Aspekt finansowy przeważył, gdy właścicielka drastycznie obniżyła cenę wynajmu ewidentnie chcąc nas skusić. A że jest osobą nam znaną od lat kilku, okolica jest przecudna a sam domek dwa razy większy od tego, który zajmujemy w tej chwili, to przestaliśmy się wahać. Najwyżej mocniej się zaprzyjaźnię z moim rowerem :D Domek położony jest na zboczu góry, pomiędzy Dingwall a Evanton, Ben Wyvis za plecami i widok na Black Isle, że dech zapiera. Oto najbliższe sąsiedztwo:

Polskie Złoto – nowa kolekcja

15 maj, 2009 by bluealmonds

Jestem już zbyt zmęczona na pisanie, więc dziś tylko zdjęcia:

Pierwsza Komunia

9 maj, 2009 by bluealmonds

W czasie pobytu w Polsce zostałam poproszona o wykonanie krzyżyka – prezentu pierwszokomunijnego dla dziewczynki.

krzyżyk 1

krzyżyk 2

Wykonałam go w białym srebrze (0.925) z dodatkiem maleńkich perełek słodkowodnych. Elegancki i koronkowy ale jednocześnie mały i prosty  – w sam raz na wielki dzień dla małej dziewczynki :)

Czarny pierścionek-obrączka

26 marzec, 2009 by bluealmonds

Pierścionek wykonany na zamówienie – tym razem bez kamienia, ozdobą jest sama obrączka misternie pleciona ze srebrnego drutu różnej grubości (próba 925). Dodałam tylko kilka maleńkich srebrnych kuleczek. Obrączka jest szeroka – cały 1cm, oksydowana. Odważny styl dla energicznej kobiety. Inspiracją jak zwykle była moja ukochana secesja :)

350-1

Pod rządami Muzy…

21 marzec, 2009 by bluealmonds

Czasami to Ona rządzi w moim warsztacie, niepodzielnie… Tak jak dzisiaj kiedy pracowałam nad tym pierścionkiem. Wzór wymyślony – geometryczny i prosty, piękny trójkątny kaboszon agatu czeka na osadzenie i co? Jak tylko kończę plecenie pierścionkowej obrączki Muza postanawia, że ma dziś ochotę na naturalne, swobodne linie i najlepiej z bursztynem! Poddaję się gdy moja ręka zamiast po agat sięga po surowy kawałek bursztynu a palce zaczynają owijać delikatny falisty wzór… ech niech jej będzie. Dodam jeszcze tylko maciupeńki turmalin, błyszczący, najwyższej klasy; sekretnie osadzam go w środku bursztynu. Dla większego efektu i surowości – mocna oksydacja i polerowanie. Pierścionek “Rough Gold” (Surowe Złoto) gotowy.

350-2

350-5Materiał: srebro próby 925. Bursztyn o wymiarach 2×2.3cm, mikro-fasetkowany turmalin AAA ma 3mm.

rozmiar:  polski – 13, brytyjski – N, francuski – 52 3/4

Wyzwanie

8 marzec, 2009 by bluealmonds

Jak na pewno zauważyliście ostatnio rzadko pojawiałam się na blogu. Tak jakoś od początku roku byłam nieustannie zajęta… tym oto projektem:

tworzenie

Było to bardzo specjalne “zamówienie specjalne” :) Dostałam bowiem któregoś dnia email z linkiem do piosenki Myslowitz “W Deszczu Maleńkich Żółtych Kwiatów” z zapytaniem, czy podjęłabym się wykonania naszyjnika inspirowanego tą piosenką. Podjęłam się :) Do naszyjnika z czasem dołączył pierścionek i bransoletka tworząc komplet.

Jak widać nie wyplotłam aż tysiąca kwiatków, ale jest ich trochę, są żółte i są maleńkie. Naszyjnik wraz z pasującymi elementami został zaprojektowany tak, aby oddać naturalne delikatne kształty roślinne a ciemny kolor oksydowanego srebra nawiązuje do dość mocnej muzyki i na dodatek udało mi się nie odbiec zbyt daleko od projektu :)

Każdy kwiatek plotłam oddzielnie, płatek po płatku dodając maleńkich zółciutkich jaspisowych kuleczek i słodkowodnych perełek – te najmniejsze mają tylko 1mm średnicy!!! Każdy został zoksydowany, oszlifowany i wypolerowany na błysk. Ramkę plotłam osobno, po kolei łącząc i owijając poszczególne elementy cienkim srebrnym drutem i na koniec oksydując, szlifując i polerując… Kolejny etap: mocowanie kwiatuszków cieniutkim drutem, w zasadzie można powiedzieć, że zostały do ramki przyszyte. Łańcuszek też został zoksydowany, szlifowany i polerowany ręcznie ogniwo po ogniwie… Gdy całość była gotowa wypolerowłam ją jeszcze raz, ne błysk. Na początku naszyjnik miał być ozdobiony tanzanitowymi niebieskimi fasetkowanymi kropelkami, ale po oksydacji zostały one zamienione na bardziej pasujące i tajemnicze gładkie labradoryty.

Jestem szczęśliwa – projekt ukończony. Taki jak chciała klientka, taki który napawa mnie radością kiedy na niego patrzę.

Ten email, o którym wspomniałam na początku… ma datę 13go pażdziernika 2008… to był długi proces twórczy ;)

Chwila olśnienia w pracy

26 luty, 2009 by bluealmonds

Dziś rano podczas sesji zdjęciowej mojego najnowszego wisiorka strasznie się gimnastykowałam  ustawiając lusterka i próbując różne kąty oświetlenia. W pewnym momencie w lusterku pojawiło się oko… a w zasadzie dwa – moje i aparatu. Tak mi się to spodobało że zdjęłam kilka fotek no i oto portrecik artystki w pracy :) portrecik

Wisior dostał imię Silver Ribbon And Amber (Srebrna Wstążka i Bursztyn) i jest dużym kawałkiem surowego polerowanego bursztynu otulonego srebrnym drutem splecionym we wstążkę ozdobioną dodatkowo czterema Kwarcami Dymnymi. Całość mocno oksydowana i polerowana na błysk wisi na kremowej organzowej wstążce z ręcznie wykonanym zapięciem. Wisior przekazuję na aukcję charytatywną Cash For Kids organizowaną przez lokalne radio MFR (Moray Firth Radio). Aukcja będzie transmitowana na żywo w dniach 6-8 marca.